Chociaż w dzisiejszej Warszawie wyrażenia zaczerpnięte z gwary brzmią nieco egzotycznie, to wystarczy wybrać się na prawy brzeg Wisły, do „niepięknych dzielnic”, by odnaleźć elementy dawnego języka warszawskiej ulicy.
Bycie „obcokrajowcem z Radomia czy Kalisza”* to żaden wstyd. Jeśli jednak wolelibyśmy atut pochodzenia spoza Warszawy zostawić sobie na później, to warto pamiętać, że najbardziej zdradliwy jest język.
Wysiadasz z pociągu i patrzysz: na lewo most, na prawo most, a środkiem Wisła płynie. Jesteś w Warszawie i zamierzasz podbić to miasto. Zamieszkać tu, zdobyć pracę, ukulturalnić się jak nigdy dotąd, a na koniec podemonstrować pod Sejmem. Wszystko przed tobą.
Gdzie zjeść by się najeść, a gdzie zjeść aby zwrócić. Gdzie zbałamucić niewinną panienkę (tudzież chłopczyka), a gdzie się sponiewierać z kumplami z woja/klasy/pracy/podwórka? Oto wielce nieobiektywny przegląd warsiawskich lokaly.
Na pierwszy rzut oka: beton, asfalt i azbestowe płyty - warszawski klimat. Jednak z szarego pejzażu stolicy przebija się zieleń, często okraszona historycznymi zaszłościami. Gdzie owej zieleni i odpoczynku na jej tle szukać? Przedstawiamy kilka miejsc, do których warto w pogoni za ciszą i spokojem dotrzeć.
Czym byłby odpoczynek bez sportu i rekreacji? Jeśli jesteś zwolennikiem aktywnego spędzania czasu musisz wiedzieć, które części stolicy uzbrojone zostały w przybytki sportu czy ścieżki rowerowe.
Jeśli romantyczne miejsca usiane kwieciem i fragmentami zabudowń, czy pomników z przeszłości, wetknięte między stołeczne blokowiska nie napawają Cię wystarczająco radością - warto zbadać inne, trudniej dostępne lub bardziej oddalone miejsca w Warszawie i na jej przedmieściach.
Parkowanie po warszawsku
Parkowanie po warszawsku: gdzie wcisnąć samochód, gdy wydaje się, że naprawdę nie ma wolnego miejsca.