r e k l a m a

Policjant dopilnuje wagarowicza

Czeladko Renata 27-08-2008, ostatnia aktualizacja 28-08-2008 11:12

1 września nowy rok szkolny - i trochę nowych zasad. Bardziej ryzykowne niż dotąd będzie wagarowanie. Rodzice starszych uczniów opuszczających lekcje muszą się liczyć z wizytą policji, a nawet karą pieniężną.

autor zdjęcia: Sadowski Bartosz
źródło: Fotorzepa

W życie weszła nowelizacja ustawy o systemie oświaty, która po raz pierwszy określa, co rozumiemy przez "niespełnianie obowiązku szkolnego lub nauki".

Nowa definicja precyzuje, że jest to 50 procent nieusprawiedliwionych nieobecności w ciągu miesiąca. Wówczas szkoła informuje rodziców, a jeśli ci nie zareagują - ma prawo zwrócić się o pomoc do policji.

– Wagary to największy problem oświaty i ten przepis być może bardziej zmobilizuje szkoły do walki z nimi – mówi Ewa Ćwikła, dyrektorka gimnazjum nr 40 w Łodzi. – Do tej pory reagowanie na wagary podpowiadał szkołom zdrowy rozsądek. W mojej szkole wystarczy, że nie ma ucznia trzy dni i już zaczyna działać specjalnie powołana komisja obowiązku szkolnego. Kontaktujemy się z rodzicami i wyjaśniamy sprawę. Jeśli nie chcą z nami współpracować, kierujemy sprawę do sądu rodzinnego – dodaje dyrektorka.

Rodzice, którzy wyjechali z dzieckiem za granicę i tam posyłają je do szkoły, muszą o tym do 30 września poinformować dyrektora szkoły w rejonie której dziecko jest zameldowane. To samo powinni zrobić rodzice dziecka, które chodzi do szkoły poza obwodem. W ten sposób MEN chce zapobiegać przedwczesnemu porzucaniu szkoły przez uczniów.

Więcej w internetowym wydaniu Rzeczpospolitej oraz czwartkowym wydaniu papierowym.

Rzeczpospolita