r e k l a m a

Trzech Króli wolnym dniem?

Anna Gielewska , Karol Manys 26-08-2008, ostatnia aktualizacja 27-08-2008 21:13

Chcemy dodatkowego dnia odpoczynku. Ale politycy są niechętni temu pomysłowi.

autor zdjęcia: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa

Posłowie nie będą mieli łatwego powrotu z urlopu. Muszą zająć się sprawą przywrócenia Święta Trzech Króli, czego w obywatelskim projekcie uchwały domagają się wyborcy.

O dodatkowy dzień wolny od pracy walczy prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki. Wsparł komitet domagający się przywrócenia święta, które zniesiono w 1960 r. Zebrano ponad 600 tys. podpisów, czyli sześciokrotnie więcej niż jest wymagane do złożenia takiego projektu w Sejmie.

Przedstawiciele wszystkich partii o inicjatywie wypowiadają się ostrożnie, zastrzegając, że nad ustawą trzeba się „poważnie zastanowić”. – To jest szlachetna idea, ale trzeba spojrzeć na koszty – mówi Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu PO. Inni politycy PO nieoficjalnie dodają, że raczej nie poprą projektu, tym bardziej że ich elektorat to pracodawcy, których uderzyłoby to po kieszeni.

Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski podkreśla, że najważniejszy jest interes państwa. – Gdybyśmy brali pod uwagę interes partyjny, to raczej powinniśmy tę inicjatywę poprzeć. Ale myślę, że jako odpowiedzialna partia zagłosujemy przeciw – zapowiada.

– To nie jest dziś najważniejsza decyzja, ale trzeba ją przedyskutować, bo chodzi o bardzo ważne święto – komentuje Przemysław Gosiewski, szef klubu PiS.

Wygląda na to, że najmniejszy problem z decyzją będzie miała lewica, która jest przeciw świętom religijnym. – I tak jest ich za dużo. To sprawa prywatna, a nie państwowa – mówi Tomasz Kalita, rzecznik SLD.

Życie Warszawy