r e k l a m a

Aż poleje się ketchup

ar 27-08-2008, ostatnia aktualizacja 01-09-2008 14:41

120 ton świeżych pomidorów to amunicja dla 200 tys. uczestników "La Tomatiny", wielkiej ulicznej bitwy na pomidory.

autor zdjęcia: Sołtys Seweryn
źródło: Fotorzepa

Jak co roku, polem warzywnej walki stało się Bunol niedaleko Walencji. Uczestników obowiązują przepisy określone przez władze miasteczka. Przede wszystkim nie można przynosić własnych pomidorów ani mieć na nosie gogli do nurkowania. Poza tym, przed rzutem pomidor należy zgnieść. Nie wolno przychodzić w klapkach czy nowych ubraniach. Zabrania się też podczas bitwy wspinania na słupy, by nie stać się celem pomidorowego ostrzału tysięcy osób.

Pierwsza "La Tomatina" odbyła się w 1945 roku, kiedy to podczas lokalnej fiesty doszło do bójki. Traf chciał, ze walczący mieli pod ręką stragan z warzywami. Przez wiele lat rzucanie pomidorami było surowo zabronione. Dopiero w latach 80. Bunol wpisał bitwę na oficjalną listę miejskich świąt.

Polskie Radio