Pokaż mi co masz na sobie, a powiem ci czy dostaniesz pracę
Chcesz dostać wymarzoną posadę? A może marzy ci się awans? Jak wynika z najnowszego raportu, twój ubiór może mieć kluczowe znaczenie dla tego, jak szybko będziesz wspinać się po szczeblach kariery.
Serena Beirne, dyrektor Fashion Partners, firmy specjalizującej się w dobieraniu odpowiedniego ubioru dla pracowników biznesowych twierdzi, że zatrudniona na danym stanowisku osoba powinna zacząć o sobie myśleć jak o produkcie, którego efektywna "sprzedaż" zależy od atrakcyjności opakowania. Przekonuje, że takie podejście determinowane jest m.in. przez deficyt atrakcyjnych ofert pracy. - Kandydat oprócz kompetencji musi mieć dzisiaj coś, co przeważy szalę zwycięstwa na jego korzyść - dodaje.
- Dobry sprzedawca to nie tylko taki, który sprzedaje przydzielone mu produkty. Osoba taka powinna przede wszystkim umieć opakować, wyeksponować, by ostatecznie "sprzedać" coś znacznie ważniejszego: siebie - przekonuje Beirne.
Mierzyć wyżej
Badaczka tłumaczy, że najbardziej interesują nas osoby, których "opakowanie" wydaje nam się najatrakcyjniejsze. - Wyborów tych dokonujemy podświadomie - wyjaśnia.
Zdradza, że złotą zasadą dotyczącą doboru stroju jest przede wszystkim próba identyfikacji z osobą, na której chcemy wywrzeć wrażenie. W przypadku aspiracji na dane stanowisko powinniśmy pamiętać o uwzględnieniu w stroju elementu charakterystycznego dla danej posady.
- Niektóre korporacje mają swój "kod ubraniowy", według którego strój dobierają pracownicy. Jeśli jednak do takiego mundurka "przemycisz" jakiś elegancki element, np. aktówkę lub zegarek podobny do tego, który nosi jakaś kluczowa osoba w firmie, wówczas będziesz uchodzić za osobę, która "mierzy wyżej" - tłumaczy kobieta.
Bez przesady
Beirne ostrzega jednak, by nie przedobrzyć. - Kiedy ludzie zaczynają z tobą rozmawiać, następuje swoiste "odpakowanie" towaru, którym w tym momencie jesteś. Wtedy też może się okazać, że chociaż z zewnątrz wydawałeś się atrakcyjnym produktem, twoje wnętrze nie ma nic do zaoferowania. Może się również zdarzyć, że twoja powierzchowność już na wstępie może odstraszyć potencjalnego rozmówcę - tłumaczy badaczka.
- Zapomnij również o zakładaniu ubrań, które wyglądają nieelegancko, ale są wygodne. Jest przecież tyle innych sposobów na to, by w pracy czuć się komfortowo - radzi Beirne.
Kobieta odradza również manifestowanie swoich poglądów poprzez chociażby zakładanie do pracy "wymownych" t-shirtów. - Pamiętaj, że idziesz do poważnej firmy a nie do klubu - przestrzega.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
