Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Były burmistrz Woli prezesem taksówek

rbi, ikr 24-02-2011, ostatnia aktualizacja 24-02-2011 23:04

Nie chciał już być burmistrzem. Został szefem miejskiej spółki. Marek Andruk (PO) przygotuje MPT do prywatyzacji

To była cicha nominacja. Bez komunikatów i prezentacji. Wieloletni samorządowiec – w poprzedniej kadencji burmistrz Woli, wcześniej radny miasta i dzielnicy – został nowym prezesem Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego.

O tym, że nie zostanie w urzędzie dzielnicy, słyszeliśmy jeszcze jesienią – przed wyborami samorządowymi.

– Sygnalizował, że ma inne plany na życie – potwierdzała nam w wywiadzie szefowa PO w stolicy Małgorzata Kidawa-Błońska. Dziś już wiadomo, co to były za plany.

W listopadzie prezydent Warszawy odwołała szefową MPT Elżbietę Wiśniewską. M.in. za jej niefortunne wpisy na Facebooku na temat rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Przez kilka miesięcy obowiązki w spółce pełnił jej zastępca, aż rada nadzorcza powołała Andruka.

– Ma duże doświadczenie w pracy w samorządzie, ale też w spółkach miasta, jest przecież szefem rady nadzorczej MPWiK. Mam nadzieję, że nasza współpraca z zarządem MPT będzie się teraz układała lepiej niż dotąd – mówi wiceprezydent Jarosław Kochaniak.

Andruk dostał od władz miasta bojowe zadanie: przygotować MPT do prywatyzacji.

– Sytuacja spółki jest dziś specyficzna. Żeby mogła być sprzedana, trzeba uregulować stan własności. Nowy prezes ma m.in. pomóc rozwiązać problem roszczeń do gruntu przy ul. Bitwy Warszawskiej i sprzedać budynek spółki na Pradze – zapowiada wiceprezydent. – Jeśli się wywiąże, będzie mógł odpowiadać za proces prywatyzacji.

Andruk mówi też o restrukturyzacji przedsiębiorstwa.

– Oprócz podstawowej działalności, jaką jest przewożenie pasażerów taksówkami, MPT prowadzi jeszcze serwis, stację paliw, stację kontroli pojazdów – mówi prezes Andruk. – Rada nadzorcza poprosiła o przygotowanie strategii restrukturyzacji. Wkrótce będzie gotowa.

Nie zanosi się na to, by taksówki MPT potaniały. – Nie będziemy konkurować z tymi, którzy żądają za przejazd 1,40 zł

– mówi. – W zamian za to dajemy pewność, że samochód przyjedzie na czas, a klient będzie dobrze obsłużony.

Życie Warszawy