Kowalczyk integruje zespół
Zawodnicy J.W. Construction OSRAM Politechniki kończą pierwszy etap przygotowań do nowego sezonu. Dziś wracają z obozu w Szczyrku.
Warszawscy siatkarze po prawie dwumiesięcznej przerwie spotkali się 4 sierpnia w stolicy. Po sześciu dniach treningów w Arenie Ursynów wyjechali do Szczyrku.
– Z całego składu brakuje tylko Karola Kłosa, który przygotowuje się do mistrzostw Europy juniorów – mówi trener Krzysztof Kowalczyk. Trener Akademików nie oszczędza w górach swoich podopiecznych. Z zespołem ćwiczą m.in. nowi zawodnicy – Czech Karel Kvasnićka (przyszedł z Resovii), Ukrainiec Sergiej Kapelus, Bartłomiej Neroj i Robert Milczarek (obaj ostatnio grali w Skrze Bełchatów). Stołecznych fanów najbardziej cieszy fakt, że najlepszy gracz Politechniki w ostatnich latach Radosław Rybak postanowił zostać na następny sezon.
– Mamy po dwa treningi dziennie. Każdy z nich trwa od 2,5 godziny do trzech godzin. Mam rozpisany plan na cały tydzień. Przez pierwsze dwa dni zajęcia są bardzo ciężkie, następnego dnia zmniejszamy obciążenia. Przez dwa kolejne dni znów nie oszczędzam siatkarzy, a później nieco odpuszczam. Niedzielę wszyscy mają wolną. Już w sobotę po południu jest odnowa biologiczna. W pierwszym etapie przygotowań założyłem sobie, że będziemy pracować nad siłą i kondycją. Po tak długiej przerwie każdy ma zaległości i trzeba to szybko nadrobić. Na razie zajęcia są bardzo monotonne – relacjonuje Kowalczyk.
Aby zawodnicy choć na chwilę zapomnieli o ciężkiej, mozolnej pracy, trener postanowił zorganizować w dniu wolnym wycieczkę w góry. Chciał w ten sposób zintegrować nowy zespół.
– Wyprawa na Klimczok nie miała nic wspólnego z siatkówką. Wszyscy mogliśmy odreagować wykonaną przez nas w Szczyrku ciężką pracę. Na Klimczok wjeżdżaliśmy jeepami i quadami, po nierównościach i wertepach. “Uroku” wyprawie dodała pogoda. Padający deszcz i wszechobecne błoto sprawiły, że było to naprawdę mocne przeżycie. Można sobie tylko wyobrazić, jak wszyscy wyglądali po tych kilku godzinach, kiedy już zjechaliśmy z góry – opowiada Kowalczyk.
Dziś warszawscy siatkarze wracają do stolicy. Od jutra będą trenować w Arenie Ursynów. Do końca miesiąca skupią się na treningach siłowych. Dopiero na początku września rozpoczną zajęcia techniczno-taktyczne. Wtedy też udadzą się na drugie zgrupowanie do ośrodka akdemickiego koło Rzeszowa, gdzie zagrają pierwsze spotkania sparingowe – z Resovią i Energetykiem Jaworznem.
Na zakończenie przygotowań wezmą udział w trzech turniejach – w Krośnie (12 – 14 września), Olsztynie (20 – 21) i Warszawie (26 – 28). Ten ostatni – turniej im. Zdzisława Ambroziaka – będzie bardzo mocno obsadzony. Do stolicy przyjedzie m.in. Skra Bełchatów i Jastrzębski Węgiel.
W meczu inaugurującym rozgrywki Plus Ligi Politechnika zmierzy się 11 października na własnym parkiecie z Wkręt-Metem Częstochowa.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
