Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Prudential na sprzedaż

Monika Górecka-Czuryłło 01-11-2009, ostatnia aktualizacja 02-11-2009 22:05

Kto kupi hotel Warszawa? Polimex Mostostal wystawia obiekt na sprzedaż. Jeszcze w tym roku chce wybrać pięciu najpoważniejszych oferentów do negocjacji.

autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Tak będzie wyglądał po remoncie hotel Warszawa.
Dawny Prudential powstał przy dzisiejszym pl. Powstańców Warszawy na początku lat 30. XX wieku w stylu art déco. Był siedzibą angielskiego Towarzystwa Ubezpieczeń Prudential. Ze swoimi 16 piętrami stał się wizytówką nowoczesnej Warszawy. Był drugim pod względem wysokości w Europie drapaczem chmur. Jego wojenne losy stały się symbolem zniszczeń lewobrzeżnej Warszawy
źródło: materiały prasowe
Tak będzie wyglądał po remoncie hotel Warszawa. Dawny Prudential powstał przy dzisiejszym pl. Powstańców Warszawy na początku lat 30. XX wieku w stylu art déco. Był siedzibą angielskiego Towarzystwa Ubezpieczeń Prudential. Ze swoimi 16 piętrami stał się wizytówką nowoczesnej Warszawy. Był drugim pod względem wysokości w Europie drapaczem chmur. Jego wojenne losy stały się symbolem zniszczeń lewobrzeżnej Warszawy

- Zainteresowanie jest bardzo duże – mówi rzecznik Polimeksu Paweł Szymaniak. – Wstępnie zgłosiło się kilkudziesięciu oferentów. Teraz jest kilkunastu. To przede wszystkim fundusze inwestycyjne, ale są też polskie firmy, które mają u nas hotele. Ale szczegółów zdradzić nie mogę – opowiada Szymaniak.

O cenie, jaką chce uzyskać spółka, rzecznik też nie mówi. W 2006 r. Polimex kupił przedwojenny budynek Prudentialu od spółki Hotele Syrena za 6,5 mln euro. – Dlaczego sprzedajemy? Bo my jesteśmy od budowania, a nie od turystyki – mówi Szymaniak. – Sprzedamy z gotowym projektem rewitalizacji i zarobimy. A w umowie zagwarantujemy sobie, że to nasza firma będzie prowadziła remont obiektu.

Czekając na zezwolenie

Polimex nie ukrywa, że ze sprzedażą chce się wstrzymać do czasu uzyskania z ratusza pozwolenia na budowę. – Wtedy cena obiektu wzrośnie – mówi Jerzy Jelnicki, zajmujący się w spółce hotelem. Dodaje, że o to pozwolenie wystąpili do miasta już trzy lata temu.

– Najpierw ratusz zakwestionował liczbę miejsc parkingów, twierdząc, że jest ich w projekcie za mało. Tę sprawę dogadaliśmy – mówi Jelnicki. – Potem pojawił się problem funkcji, jakie ma spełniać obiekt.

Zgodnie z zapisem w umowie wieczystej dzierżawy, przedwojenny budynek ma w całości zachować funkcje hotelowe. Tymczasem inwestor zaplanował w nim kilka apartamentów. Miasto to zakwestionowało i odmówiło wydania pozwolenia na budowę. – W końcu dwa lata temu radni zgodzili się na zmianę sposobu użytkowania, ale zażądali czynszu za dzierżawę w wysokości ponad 1 mln zł rocznie. Na to my nie mogliśmy przystać – mówi Jelnicki.

Polimex zaskarżył decyzję miasta o odmowie wydania pozwolenia na budowę do sądu administracyjnego. I we wrześniu tego roku wygrał. Sąd uznał, że przy wydawaniu pozwolenia na budowę miasto powinno brać uwagę jedynie prawo budowlane, a nie przeznaczenie obiektu.

Teraz spółka liczy, że do końca roku ratusz pozwolenie na budowę wyda. – A wtedy wyłonimy inwestora. Transakcja powinna być zawarta w pierwszym kwartale przyszłego roku. – mówią przedstawiciele firmy.

Decyzja tak, ale jaka

Miasto nieco dziwi się optymizmowi firmy. – W umowie użytkowania wieczystego zapisane jest, że w budynku w 100 proc. muszą być zachowane funkcje hotelowe. Nie ma mowy o mieszkaniach – przypomina wiceprezydent Andrzej Jakubiak. A dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko dodaje, że wyrok sądu administracyjnego mówi jedynie o tym, że decyzja miasta, dotycząca pozwolenia na budowę, była źle wydana. – Teraz miasto zastanowi się, jak wydać dobrą decyzję – mówi enigmatycznie dyrektor.

– Miasto zachowuje się dziwnie – odpowiada Jelnicki. – Mamy warunki zabudowy z 2005 r., wydane przez tych urzędników, którzy i dzisiaj pracują. Zgodnie z nimi, w budynku może być właściwie wszystko.

Ratusz tłumaczy, że dopiero przy wydawaniu pozwolenia na budowę sprawdza się, co zgodnie z umową dzierżawy może na działce powstać. I na tej podstawie wydaje się konkretne pozwolenie.

Przedwojenny szyk

Polimex ma gotowy projekt renowacji obiektu. Z zewnątrz budynek ma wyglądać jak w latach 30. XX wieku. Z elewacji mają zniknąć socrealistyczne detale dodane po II wojnie światowej.

W części gmachu od ul. Świętokrzyskiej i na niższych piętrach wieży ma pozostać hotel z ok. 100 pokojami, każdy o powierzchni niespełna 40 mkw. Na ośmiu ostatnich piętrach wieży zaplanowano ponadstumetrowe apartamenty – po jednym na każdym poziomie. Od strony dziedzińca ma powstać przeszklone patio.

– Całość będzie miała tzw. klasę butikową, czyli superelegancką i oryginalną – mówi Jelnicki. I dodaje, że dla jego firmy renowacja hotelu to nie tylko biznes, ale i misja. – Chcemy przywrócić Prudentialowi przedwojenne szyk i znaczenie. Jeśli miasto szybko wyda nam zgodę, to mamy szansę zdążyć z pracami do Euro 2012 – przekonuje.

Nieoficjalnie mówi się, że koszt remontu to ok. 150 mln zł.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy