Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Sekrety Suwalszczyzny

Dominika Węcławek 22-10-2009, ostatnia aktualizacja 22-10-2009 16:33

Kto poznał Karola Kalinowskiego za sprawą historyjek o „Kaerelkach”, ten mógł przeczuwać nadchodzącą burzę.

źródło: materiały prasowe

Przygodowe historyjki o dzieciakach publikowane w kultowym już magazynie „Produkt” przyciągały uwagę czytelników zarówno charakterystyczną miękką kreską, jak i scenariuszem. Potem były jeszcze m.in. udany „Yoel. Święty Smok i Jerzy”. O tym jednak, że jego najnowszy album „Łauma” będzie dużym wydarzeniem komiksowym, można się było przekonać dopiero kilka miesięcy temu, sprawdzając pierwszy rozdział historii opublikowany na blogu rysownika.

Pierwsze skojarzenia przywodziły na myśl „Trzy cienie” Cyrila Pedrosy. Opowieść KRL’a jest bowiem utrzymana w klimacie realizmu magicznego. W głównej roli obsadzono, które podejmuje nierówną walkę z siłami nadprzyrodzonymi w krągło, szczegółowo narysowanym świecie. Dopiero gdy sięgamy po gotowy komiks, podobieństwa się kończą. Bo oto Kalinowski, rodowity mieszkaniec Suwałk, sięgnął do lokalnej mitologii i na karty swej opowieści zaprosił miejscowych bogów i duchy z legend Jaćwingów. W trzech aktach znajdziemy zatem ognistego Perkuna, i władcę jezior Zaltisa. Główna bohaterka to Dorotka - mała dziewczynka odważna i ciekawa świata. To właśnie jej przyjdzie się zmierzyć z mrocznymi mocami rządzącymi tym światem. I odwiedzić (wbrew własnej woli) tak straszne miejsca, jak Koźlak – wiatrak na „kurzej stopce”.

Narracja z punktu widzenia dziecka i uniwersalny przekaz o ponadczasowej potędze miłości mogą zmylić. Wbrew pozorom nie dostajemy bajki dla małolatów”. „Łauma” to po prostu wciągająca historia, straszna, z ciętym, socjologicznym zacięciem osądzająca warszawski model robienia kariery i edukację na prowincji, ale też pełna ciepła i humoru. Przy wątku z odtwarzaczem mp3 doprawdy trudno nie wybuchnąć śmiechem.

Co najcenniejsze, ktoś wreszcie odbrązowił rodzime podania i niczym Neil Gaiman zaserwował je w formie godnej XXI wieku, w sposób bardzo udany graficznie. Warto czytać uważnie, by wyłapać wszystkie smaczki i aluzje, choćby Mima Poroża z „Wartości Rodzinnych” Śledzińskiego na plakacie w pokoju Dorotki. Nagrodzona na łódzkim MFK Kultura Gniewu, w swej jesiennej ofercie (obejmującej również „Hmmarlowe’a” Surpiko i „Popmana” Tomasza Tomaszewskiego) skoncentrowała się na tym, by dodać nam wiary w polskich autorów komiksowych. Kalinowski za sprawą świetnej „Łaumy” wypracował sobie wśród nich wyjątkowe miejsce.

„Łauma” KaeReL, wyd. Kultura Gniewu

Ocena: 6/6

Cena: 24,90 zł

Data premiery: październik

Życie Warszawy