Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Od Ronda Starzyńskiego do Legionowa

19-04-2009, ostatnia aktualizacja 19-04-2009 00:58

Dojazd do Legionowa to propozycja do wytrwałych. Trasa Rondo Starzyńskiego – Jezioro Zegrzyńskie – Dębe – PKP Legionowo ma aż 45 kilometrów długości.

Trasę dla rowerzystów lubiących bardziej ekstremalne wyprawy najlepiej zacząć na rondzie Starzyńskiego. Tuż za wiaduktem kolejowym skręcamy ostro w prawo w ulicę Golędzinowską.

Przez ok. sześć km jedziemy po asfalcie (krajobraz przypomni nam sceny z filmu „Mad Max” – pośrodku postindustrialnej dżungli stoją stare wagony kolejowe). Wkrótce dotrzemy do znakomitego 15-kilometrowego odcinka wzdłuż Kanału Królewskiego. Teraz na drzewach są dopiero pąki, ale za dwa, trzy tygodnie będzie tu naprawdę zielono.

Po dojechaniu do Nieporętu czeka nas najmniej przyjemny odcinek – trzy kilometry trasy ruchliwą szosą nr 631. Jedynym pocieszeniem jest pobocze po prawej stronie jezdni oraz fakt, że jedziemy bardzo blisko Zalewu Zegrzyńskiego – możemy więc obserwować żaglówki.

Warto się nad zalewem zatrzymać na obiad – w sezonie działa tu wiele przyjemnych knajpek. Przed sezonem czynne jest m.in. Klepisko i położona nad samym brzegiem Barka. Można też odwiedzić żeglarską Szantę. Po obiedzie jedziemy dalej ścieżką rowerową, na światłach przecinamy drogę asfaltową i potem skręcamy w lewo w ulicę Rybaki.

Przez siedem kilometrów trzymamy się zielonego szlaku rowerowego i wału nad Narwią. Po drodze widać zwalone drzewa – ślady działalności bobrów. Po minięciu Zakładu Wodociągu Północnego po prawej zobaczymy plażę i wkrótce dojedziemy do elektrowni wodnej w Dębem.

Asfaltową szosą jedziemy w lewo i zaraz potem w brukowaną drogę w prawo. W miejscowości Poddębe trzymamy się zielonego szlaku. Wpadamy na czerwony szlak w stronę Komornicy, po kilometrze skręcamy w prawo w czarny szlak. Jeszcze tylko 14 km w malowniczym odcinku przez Lasy Chotomowskie i docieramy do celu: do Legionowa. Gratulacje!

Życie Warszawy