Polonia ograła ŁKS, Johnson już błyszczy
W pierwszym sparingowym meczu „Czarne koszule” pokonały ŁKS Łódź 89:79. W tym tygodniu stołeczna drużyna zagra jeszcze trzy sparingi.
ŁKS to beniaminek pierwszej ligi, ale zespół wspiera Petrolinvest, firma Ryszarda Krauzego. Dlatego na pracę na zapleczu ekstraklasy zdecydował się Radosław Czerniak – asystent trenera kadry Mulego Katzurina. W ŁKS miał grać znany z Polonii Piotr Szybilski, ale niedawno został zwolniony.
– Trener Czerniak ma dobry zespół, dlatego cieszę się z tego sparingu. Wynik był mniej ważny, dla mnie liczy się zgranie zespołu. Z zawodników, których mam do dyspozycji, większość po raz pierwszy jest razem w drużynie. W piątek graliśmy bez Grega Harringtona, który dopiero w poniedziałek dotarł do stolicy. Zabrakło też lekko kontuzjowanych Mariusza Bacika i Michała Przybylskiego – mówi trener Polonii Wojciech Kamiński.
Najlepszym strzelcem jego zespołu w meczu z ŁKS był amerykański skrzydłowy Kevin Johnson, który zdobył 21 punktów i miał 13 zbiórek.– Johnson to specyficzny zawodnik. Do tej pory występował w drugiej dywizji NCAA i przeciętniej lidze austriackiej. Wciąż uczy się koszykówki, ale jest bardzo pracowity. Najważniejsze, że podczas meczu jest skuteczny, choć jego styl gry i sposób poruszania się po parkiecie może niektórym nie przypaść do gustu – ocenia Kamiński.
W tym tygodniu stołeczny zespół zagra jeszcze jeden sparing – z BT Wózkami Pruszków. W piątek drużyna Kamińskiego jedzie do Ostrowa Wlkp. na dwa mecze kontrolne z miejscową Stalą.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
