r e k l a m a

Orange robi sztuczne kolejki po i-Phony

Piotr Szymaniak 20-08-2008, ostatnia aktualizacja 21-08-2008 21:56

Kultowa komórka firmy Apple pojawi się w sprzedaży jutro o północy, ale kolejki pod salonami Orange stoją już od dwóch dni. Jednak dziwne te kolejki...

autor zdjęcia: Bosiacki Roman
źródło: Fotorzepa

– Siedzę tu od wtorku od godz. 17 – mówi Mariusz z Mińska Mazowieckiego, który stał pierwszy w kolejce pod salonem przy ul. Pańskiej. Siedząca obok Ania z Mokotowa chciała nawet sprzedać miejsce. – Oddam za pięć tysięcy – zaproponowała.

– Oferta jest kusząca. W zależności od abonamentu urządzenie kosztuje od złotówki do 900 zł. Lepiej zająć miejsce teraz, bo w piątek o północy będą tłumy jak na premierze Harry’ego Pottera – przekonywała Justyna Kardiasz z Podkowy Leśnej.

Wojciech Jabczyński z firmy Orange zapewniał, że telefonów nie zabraknie. Po co więc kolejki? I dlaczego ludzie nie ustawiają się pod salonami Ery, gdzie też będą sprzedawane i-Phony 3G?

– Przyznaję, że kolejki to element naszych działań marketingowych. Chcemy jeszcze bardziej zwrócić uwagę na premierę tego urządzenia – mówi Jabczyński. – Premierom nowych produktów firmy Apple na całym świecie towarzyszy ogromne zainteresowanie, chcemy podsycić atmosferę i u nas. Podstawieni kolejkowicze będą podczas premiery doradzać prawdziwym klientom.

– To ciekawy sposób i może okazać się skuteczny – ocenia Szymon Gutkowski, specjalista od marketingu z firmy DDB Warszawa. – Tworzy się wrażenie, że i-Phone jest czymś niezwykłym, pożądanym i wartym uwagi. Tworzy się szum medialny. I ludzie będą raczej kojarzyć i-Phona tylko z Orange, mimo że oferuje go też Era.

Co ciekawe, ten telefon w Erze można już kupować od 8 sierpnia. – A od piątku od północy można je odbierać w salonach – mówi Wojciech Strzałkowski z Ery.

Dodaj swoja opinię

Życie Warszawy