r e k l a m a

Gra o Złote Tarasy

Michał Kozak 20-08-2008, ostatnia aktualizacja 21-08-2008 22:33

Czy miasto straci część udziałów w spółce Złote Tarasy? – Będziemy się tego domagać – zapowiadają spadkobiercy byłych właścicieli terenu zajętego pod budowę centrum handlowego.

autor zdjęcia: Guz Rafał
źródło: Fotorzepa

Sąd uchyla decyzję prezydenta Warszawy. Ratusz będzie musiał na nowo rozpatrzyć sprawę – usłyszeli wczoraj państwo Janina i Zbigniew Małeccy, którzy z samego rana zjawili się na ogłoszeniu wyroku w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Od 19 lat bezskutecznie domagają się, by miasto oddało im działkę przy Dworcu Centralnym odebraną ich rodzinie dekretem Bieruta.

– Przeszliśmy naprawdę wiele. Nie dość, że urzędnicy bezprawnie zabrali nam naszą własność i oddali ją spółce, to jeszcze przez lata wręcz się z nas naigrawali. Nie zliczę jałowych spotkań z władzami stolicy, z których wynikało tylko jedno: że gruntu nie dostaniemy – żali się 85-letnia Janina Małecka. –Dobrze, że wreszcie ktoś powiedział władzom Warszawy, że prawa należy przestrzegać.

Prezydent nie miał prawa

Kamienica należąca do rodziny Małeckich stała przed wojną na prawie 600-metrowej działce przy rogu ul. Sosnowej i Chmielnej. O jej zwrot byli właściciele wystąpili do miasta już w 1989 r. W styczniu 2000 r. Małeccy zwrócili się do władz Śródmieścia, prezydenta Warszawy i Samorządowego Kolegium Odwoławczego o powstrzymanie się z decyzjami w sprawie gruntu do czasu rozstrzygnięcia, komu się on należy. Liczyli, że w ten sposób powstrzymają urzędników przed przekazaniem terenu pod budowę Złotych Tarasów.

Jednak w marcu 2001 r. władze gminy Centrum wniosły sporny teren aportem do spółki. W zeszłym roku miasto odmówiło zwrotu działki – uznało, że skoro grunt należy do spółki, to Małeccy nie mogą go dostać. Decyzję podtrzymało SKO.

Zdaniem sądu działania prezydenta Warszawy były jednak nieprawidłowe. – Prezydent zajął się tym, co do niego nie należało – oceniała sędzia Joanna Skiba.

Argumentowała, że zamiast określić, czy wniosek Małeckich o zwrot grunt spełnia wszystkie warunki formalne, prezydent zajął się sprawdzaniem czyją własnością jest teraz grunt, a do tego nie ma prawa.

Co zrobi miasto

Zgodnie z dekretem Bieruta miasto ma teraz dwa wyjścia: może przyznać państwu Małeckim prawo do działki pod Złotymi Tarasami albo dać im grunt zamienny o takich samych możliwościach inwestycyjnych.

Władze miasta jeszcze nie wiedzą, co zrobią z wnioskiem państwa Małeckich. – Nie znamy jeszcze treści wyroku. Czekamy na dokumenty z sądu, wtedy będziemy odnieść sie do tej sprawy – mówi rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk.

Wczorajszy wyrok w sprawie Złotych Tarasów nie był ostatnim. Na rozpatrzenie, tym razem przez trybunał w Strasburgu czeka skarga państwa Małeckich na wniesienie aportem obciążonego ich roszczeniami gruntu do spółki Złote Tarasy. Najprawdopodobniej zostanie rozpatrzona jesienią. Państwo Małeccy nie kryją, że w rozliczeniu za bezprawnie odebrany teren chcieliby dostać udziały w największym w stolicy centrum handlowym.Co na to inwestor Złotych Tarasów? – Na tym etapie wolelibyśmy nie komentować tej sprawy – mówi Agnieszka Podbielska z ING Real Estate Development.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy