Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Wysiąść z pociągu byle jakiego

08-12-2008, ostatnia aktualizacja 08-12-2008 23:55

Igor Gorzkowski zabiera widzów w kolejną podróż. Kiedyś jechaliśmy z nim „Taksówką” przez przedświąteczną Warszawę, teraz pociągiem – pędzącą przed siebie „Żółtą Strzałą”

Łukasz Lewandowski jako pełen pasji  indywidualista Andriej i Agata Buzek w roli delikatnej i zaskakującej Anki. „Żółtą strzałę” możemy oglądać dziś, jutro  i pojutrze  o godz. 21  w Centralnym Basenie  Artystycznym
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Łukasz Lewandowski jako pełen pasji indywidualista Andriej i Agata Buzek w roli delikatnej i zaskakującej Anki. „Żółtą strzałę” możemy oglądać dziś, jutro i pojutrze o godz. 21 w Centralnym Basenie Artystycznym

W tej podróży Gorzkowski, wykorzystując opowiadanie rosyjskiego pisarza Wiktora Pielewina, autora słynnej „Generacji P“, zadaje sobie i widzom ważne pytania. Przy tym kolejny raz powraca do ulubionego typu bohaterów, którzy pojawiali się już i w „Spacerowiczu”, i w poprzedniej premierze Koła: „Ukryj mnie w gałęziach drzew”. To ludzie stojący zazwyczaj na uboczu, niepozorni, dziwaczni, których być może dzięki temu stać na dystans wobec otaczającej rzeczywistości.

Andriej, grany w „Żółtej Strzale” przez Łukasza Lewandowskiego, też jest takim odmieńcem. Współpasażerowie nazywają go nawet mistykiem. Zbyt wiele myśli, nie angażuje się w intratne interesy, zadaje niewygodne pytania, czyta podejrzane książki, za dużo też widzi. Nie potrafi przystosować się do życia w ustalonym systemie, przyjmowanym za nienaruszalny przez innych podróżnych.

Andriej z przyjacielem Chanem (Wiktor Korzeniewski) nieustannie zaglądają pod podszewkę tej bezpiecznej codzienności. W ich przypadku sytuacja zamknięcia w ustalonych normach została doprowadzona do granic absurdu: w pociągu, który nigdy się nie zatrzymuje, pasażerowie rodzą się, spędzają całe życie i umierają. Większość z nich nie słyszy nawet stukotu kół. Świat za oknem ich nie interesuje, jest groźny, bo zamieszkuje go mityczny Człowiek Śniegu.

Sama w sobie zabawna metafora Pielewina jest w rzeczywistości pytaniem o indywidualizm, wierność samemu sobie, nieuleganie tłumowi, ale i o koszt takiego postępowania.

W finale Andriejowi uda się wysiąść z „Żółtej Strzały”, ale zostanie sam. Przed nim w tajemniczy sposób zniknie z pociągu Chan, a uczucie do Anki (Agata Buzek) i chwilowo znaleziony wspólny język okażą się tylko złudzeniami. Anka woli dostosować się do tłumu, znaleźć miejsce w przedziale z miejscami do leżenia, u boku przedsiębiorczego Griszy.

Powaga pytań stawianych przez Pielewina byłaby nieznośna, gdyby nie została przełamana ironią i humorem sytuacyjnym. Gorzkowski potrafi je wydobyć z tekstu.

Swoim aktorom stawia trudne zadanie odnalezienia się w skomplikowanej przestrzeni pociągu zbudowanego na scenie. Zmienia perspektywę widza przez prosty zabieg przesunięcia całej konstrukcji, dzięki czemu obserwujemy akcję z boku lub podglądamy przez okna. Brawurowo rozgrywa scenę wyprawy Chana i Andrieja na dach pociągu.

Pełno tu budowanych ze starannością małych ludzkich portretów: nawiedzony prorok Chan w obszarpanym płaszczu to kolejna ciekawa rola Korzeniewskiego. Paranoiczny współpasażer Andrieja, grany przez Sławomira Grzymkowskiego, któremu zaimponuje tylko kasa i złoty zegarek. Delikatna Anka w ujęciu Agaty Buzek, która jednak, kiedy trzeba, zdrowo pociągnie wódki. Wreszcie pełny pasji indywidualista Andriej Lewandowskiego, którego historię Gorzkowski zawiesza w finale.

W ciemności i w milczeniu Andriej ogląda się za siebie. Widz sam musi odpowiedzieć sobie na pytanie: wyskakuję z pociągu czy wygodnie się w nim urządzam?

Koło się kręci

„Żółta Strzała” to już druga tegoroczna premiera Studia Teatralnego Koło, które w tym sezonie musiało przenieść się z Polskich Zakładów Optycznych do Centralnego Basenu Artystycznego. Dyrektorem artystycznym Koła od 1997 roku jest Igor Gorzkowski. Niezależną drogę Koła doceniają widzowie i krytycy. Ich przebojem jest spektakl „Taksówka”, a zrealizowany w ubiegłym roku „Spacerowicz” otrzymał nagrodę za zespołową kreację aktorską III edycji Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Europejskiej.

Życie Warszawy

Najczęściej czytane