r e k l a m a

Mieć twarz, swoją twarz

Katarzyna Czarnecka 28-08-2008, ostatnia aktualizacja 28-08-2008 11:33

Jachim Presents, Lapidarium, ul. Nowomiejska 6/8, bilety: 15 zł, bilety do kupienia godzinę przed spektaklem, sobota (30.08), godz. 20.45.

Dawno, dawno temu, bo w 2002 roku, niezidentyfikowany kabaretowy widz wznosił modły do nieba. Dość miał już grupowych rozśmieszań i marzył o kimś, kto stojąc samotnie na scenie, byłby w stanie rozbawić jeszcze bardziej. Narzekał i prosił: „Chciałbym kogoś takiego mieć...”, aż Bóg się zlitował i odpowiedział: „To masz”. W ten sposób na scenie pojawił się Jachimek.

Jeśli ta opowieść wydaje się państwu mało prawdopodobna, macie pewnie dużo racji. Jakiekolwiek jednak byłyby początki, Jachimek Tomasz spełnia oczekiwania wybrednych widzów. Umie opowiedzieć o tym, co nas otacza, w taki sposób, że na twarzach największych ponuraków ukazuje się uśmiech. Co bardziej energiczni widzowie wybuchają gromkim śmiechem. W dodatku posiada intrygujący, lekko szeleszczący głos. Ma również – w czym nie ma nic zadziwiającego – twarz. Tyle tylko, że dość niezwykłą. „Po publicznym ukazaniu facjaty Tomasza Jachimka na sali zapanowało przerażenie, matki zakrywają swoim dzieciom oczy albo wybiegają z sali. Działacze LPR skandują: „Prowokacja!!!”, i nalepiają nalepki zakazujące. Groza, horror i dramat. Sala pustoszeje w błyskawicznym tempie”. Takim opisem – autorstwa samego zainteresowanego – nie należy się jednak przejmować.

Świadczy on jedynie o zdrowym dystansie do samego siebie. A program Jachimka z całą pewnością żadnego widza z Lapidarium nie wypłoszy. Jest w tej historii też smutna wiadomość. Sobotni wieczór jest ostatnią z tegorocznych kabaretowych propozycji Sceny Letniej Lapidarium.

Życie Warszawy