Pełnia luksusu
Takiego opla jeszcze nie było. Następca vectry przekonuje do siebie zarówno ładną sylwetką, jak i wygodnym wnętrzem i dobrymi właściwościami jezdnymi. Auto zostało wyróżnione prestiżowym tytułem Car of the Year 2009.
Na polskim rynku opel insignia pojawi się z początkiem 200 r. GM Poland sprowadzi wstępną partię 250 sztuk do natychmiastowego odbioru. Później trzeba będzie trochę poczekać. Ceny będą znane w grudniu. To dobrze, bo przy załamaniu się złotego do euro w końcu października auta z Rüsselsheim kosztowałyby (w przeliczeniu z cen zachodnich) dobrze ponad 100 tys. zł. Gdyby nasza waluta była silniejsza, wersja z najsłabszym silnikiem kosztowałaby 77 tys. zł. Brak cennika okazał się niespodziewanie zaletą, bo gdy złoty nabierze sił, zapłacimy za samochód mniej.
Auto ma przywiązać do siebie miłośników Opla i przyciągnąć użytkowników wyższej klasy SUV, którzy zechcą mniej płacić za paliwo.
Siedem silników, cztery wersje
Stylistykę insigni opracowało 400 projektantów pod wodzą Marka Adamsa. Model ma całkowicie nową sylwetkę. Insignia jest o 22 cm dłuższa od vectry oraz bardziej opływowa, Cx wynosi zaledwie 0,26 – 0,27.
Oferta silników obejmuje aż siedem jednostek: cztery benzynowe o mocy 115 – 260 KM i trzy diesle – 110, 130 i 160 KM. Wiosną dojdą: benzyna o pojemności 1,6 l oraz mocy 115 KM i dwulitrowy diesel mający 190 KM, z sześciobiegową przekładnią ręczną i automatyczną.
Producent proponuje cztery wersje wyposażenia: podstawową, edition, sport i cosmo.
W pierwszej do wyboru będą dwa silniki benzynowe lub dwa diesle. Na liście wyposażenia znajdziemy zaś: ABS i ESP, komputer pokładowy, podłokietnik, centralny zamek, automatyczne sterowanie światłami, ręczna klimatyzacją, regulowaną kierownice i fotel kierowcy, system audio CD 300 plus siedem głośników, sześć poduszek powietrznych, przednie szyby opuszczane elektrycznie, 16-calowe koła.
Mnóstwo elektroniki
Insignia zawiera 11 innowacji. Między innymi: adaptacyjny system napędu na cztery koła (zapewnia stabilność jazdy w każdych warunkach), Opel-Eye: układ, który dzięki minikamerze na przedniej szybie „czyta” znaki drogowe, zapamiętuje ograniczenia i zakazy, a następnie wyświetla je na panelu przyrządów, ponadto alarmuje o mimowolnym zjechaniu z pasa ruchu. Do tego w insigni zastosowano adaptacyjny system przednich świateł AFL (oferuje dziewięć rodzajów oświetlenia), diodowe światła dzienne LED i aktywne zagłówki z przodu. Sterownik trybu jazdy DMC rozpoznaje natomiast 11 różnych sytuacji podczas jazdy, odróżnia jazdę normalną od sportowej i uruchamia FlexDrive – nową generację zawieszenia, zmieniającą sztywność amortyzatorów.
Te układy plus nowe ergonomiczne fotele, tempomat, wyciszona kabina sprawiają, że jazda insignią w każdych warunkach, zarówno po krętych i wąskich górskich drogach, jak i na autostradzie jest przyjemnością dla kierowcy i pasażera, której nie oferowały jeszcze auta spod znaku Opla.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON