r e k l a m a

Ford dla globalnego klienta

Jacek Karolonek 03-11-2008, ostatnia aktualizacja 03-11-2008 00:49

Nowy ford fiesta ma trafić w gust młodych ludzi. Nic więc dziwnego, że we wnętrzu auta znajdziemy elementy inspirowane wzornictwem telefonów komórkowych czy… kabiny prysznicowej.

Nowy ford fiesta oferowany jest w wersjach trzy– i pięciodrzwiowej
źródło: materiały prasowe
Nowy ford fiesta oferowany jest w wersjach trzy– i pięciodrzwiowej
W środku auta rzuca się w oczy nowoczesna konsola centralna. Deska rozdzielcza może mieć kilka kombinacji kolorystycznych
źródło: materiały prasowe
W środku auta rzuca się w oczy nowoczesna konsola centralna. Deska rozdzielcza może mieć kilka kombinacji kolorystycznych

To pierwsze auto powstałe zgodnie z nową wizją dyrektora generalnego Ford Motor Company Alana Mulally, który chce, by koncern wytwarzał jeden produkt dla globalnego rynku. Taki sam samochód powinien więc podobać się wszystkim klientom od Europy po południową Afrykę, od Ameryki po Australię. A co cenią ludzie niezależnie od kontynentu, na którym mieszkają? Zdaniem specjalistów z Forda, styl auta. Nudne, statyczne kształty, które miała poprzednia wersja fiesty, ustąpiły więc w nowym modelu miejsca ostrym, dynamicznym liniom. Nadwozie zaprojektowano bowiem zgodnie z zasadą „kinetic design“, która zakłada, że auto ma wyglądać tak, jakby ciągle było w ruchu.

Kosmiczny panel

Rewolucja nastąpiła też we wnętrzu samochodu. Inspiracją dla twórców środkowej konsoli był wygląd współczesnych telefonów komórkowych i przenośnych odtwarzaczy muzycznych. Wszak nowa fiesta adresowana jest do ludzi młodych, którzy nie wyobrażają już sobie życia bez tych urządzeń, tak jak bez porannego prysznica. Za wzór dla pokręteł sterowania klimatyzacją posłużyły więc nowoczesne panele prysznicowe.

Chociaż na pierwszy rzut oka wszystko wygląda jak kokpit w statku kosmicznym, wystarczy krótka chwila, by zorientować się, do czego służą poszczególne przyciski.

Elektryczne wspomaganie

Nowa fiesta ma większy niż poprzedni model zakres regulacji foteli. Tak więc bez problemu każdy kierowca, niezależnie od wzrostu, zajmie wygodne miejsce. Pomocna jest w tym też regulacja kierownicy w dwóch płaszczyznach. Na tylnej kanapie miejsca oczywiście nie ma zbyt wiele, za to bagażnik oferuje już przyzwoitą pojemność 295 litrów (o 10 litrów więcej niż stary model).

Twarde zawieszenie nowej fiesty zapewnia kierowcy poczucie bezpieczeństwa w czasie pokonywania zakrętów, ale na dziurawych drogach daje się we znaki pasażerom, którzy odczują nawet najmniejszą nierówność nawierzchni.
W aucie zastosowano elektryczne wspomaganie układu kierowniczego. Jak to działa? Przy kolumnie kierowniczej umieszczono silniczek podłączony do modułu sterującego, który analizuje dane o kącie i sile skrętu kierownicy oraz prędkości jazdy i na podstawie tych danych dobiera siłę wspomagania. Efekt jest naprawdę zaskakujący. Układ kierowniczy z chirurgiczną wręcz precyzją przenosi zamiary kierowcy na koła. Auto jest zwrotne, łatwo się nim manewruje, a przy większej prędkości pewnie wchodzi w zakręty.

W małym fordzie znajdziemy też kilka innych ciekawych rozwiązań, np. korek wlewu paliwa z zabezpieczeniem, które uchroni przed zalaniem diesla benzyną i na odwrót, oraz poduszkę powietrzną chroniącą kolana kierowcy. Za dopłatą (1900 zł) możemy mieć nawet system uruchamiania silnika przyciskiem.

Sześć silników do wyboru

Do napędu nowej fiesty przewidziano jeden z czterech silników benzynowych: 1,25 l/60 i 82 KM, 1,4 l/96 KM i 1,6/120 KM lub dwóch wysokoprężnych: 1,4/68 KM i 1,6/98 KM.

W testowanym modelu pod maską pracowała 96-konna jednostka benzynowa. Zapewnia ona wystarczającą dynamikę odchudzonej o 40 kilogramów fieście, nie jest przy tym denerwująco głośna. Silnik mógłby mieć jednak mniejszy apetyt na paliwo. Siedem litrów na 100 km w trasie to przeciętny wynik.
Nowa fiesta jest już w sprzedaży. Ceny zaczynają się od 36 600 zł za trzydrzwiowe auto w wersji ambiente z silnikiem 1,25/60 KM. Za fiestę z 96-konną jednostką benzynową zapłacimy od 42 000 zł. Najtańszy diesel kosztuje od 44 600 zł. Wersje pięciodrzwiowe są o tysiąc złotych droższe.

Życie Warszawy