r e k l a m a

Muskularne kombi

Jacek Karolonek 27-10-2008, ostatnia aktualizacja 27-10-2008 18:32

Sportowe kształty, wygodne wnętrze, szczypta magii w bagażniku – to japoński przepis na udane kombi klasy średniej.

źródło: Życie Warszawy

Mazda 6 drugiej generacji debiutowała w ubiegłym roku, jednak w Polsce dla szerszej rzeszy klientów dostępna jest dopiero od czerwca, kiedy to ruszyło w naszym kraju oficjalne przedstawicielstwo japońskiej firmy. Auto klasy średniej, które musi konkurować m.in. z toyotą avensis, renault laguną czy fordem mondeo, całkiem dobrze radzi sobie na naszym rynku. Przez cztery miesiące nabywców znalazło już ponad 340 sztuk „szóstek”.

Wersja kombi, którą testowaliśmy, nie przypomina statecznego, nudnego stylistycznie auta do wożenia rodziny na wakacje.

Z przodu, niczym w sportowym wozie, prężą się muskularne nadkola, między które ostro wcina się maska zakończona trójkątnym wlotem powietrza. Ostro pochylona przednia szyba i nisko poprowadzona linia dachu zapewnia „szóstce“ dobry współczynnik aerodynamiki (Cx 0,26), ale utrudnia wysokim osobom zajmowanie miejsca za kierownicą, szczególnie gdy ktoś lubi siedzieć na wysoko podniesionym siedzisku. Miejsca na nogi nie brakuje jednak ani z przodu, ani na tylnej kanapie.

Japończycy z Mazdy lubią zaskoczyć niecodziennym rozwiązaniem zwiększającym funkcjonalność samochodu. Swoje magiczne sztuczki nazywają Karakuri. W kombi poczarowali trochę w bagażniku. Znajdziemy tam roletę, która podnosi się razem z tylną klapą. Niby drobiazg, ale znacznie ułatwia i przyspiesza załadunek bagażu.

Kufer ma przyzwoitą pojemność 519 litrów. Po złożeniu oparć tylnej kanapy uzyskamy 1751-litrową przestrzeń.

Pod maską mazdy 6 możemy znaleźć jeden z dwóch silników benzynowych: 1,8/120 KM, 2,0/147 KM lub dwulitrowego diesla o mocy 140 KM. Jeździliśmy autem z jednostką wysokoprężną. Przyspiesza ona ochoczo dopiero po przekroczeniu 2 tys. obr./min. Gdy strzałka obrotomierza minie cyfrę 3, głośny warkot wyraźnie sugeruje wrzucenie wyższego biegu. Na szóstce, przy prędkości powyżej 100 km/h, silnik cichnie i nie przeszkadza w jeździe. Średnie spalanie udaje się utrzymać w granicach 7,5 l/100 km. „Szóstka” na łukach lekko się przechyla, ale za to pasażerowie na nierównościach nie podskakują pod sufit. Nerwowo auto zachowuje się jedynie podczas pokonywania wzdłużnych kolein.

Za mazdę 6 kombi z silnikami benzynowymi trzeba zapłacić od 87 000 do 91 000 zł, za diesela od 96 000 do 109 000 zł.

W standardzie auto posiada m.in. sześć poduszek powietrznych, klimatyzację, system audio CD/MP3 i podgrzewane przednie fotele.

Życie Warszawy