r e k l a m a

Passat CC, czyli sedan na sportowo

Robert Przybylski 25-08-2008, ostatnia aktualizacja 25-08-2008 19:13

Ładnie wygląda i przyjemnie się prowadzi. Dobre wrażenie psuje niestety kilka denerwujących niedoróbek.

Zaprezentowany na początku tego roku na wystawie w Detroit volkswagen passat CC przypomina mercedesa-benza CLS, który wywołał na paryskim salonie samochodowym w 2004 roku sensację.

Wyższe aspiracje

Szefowie Volkswagena pozazdrościli Mercedesowi sukcesu CLS – sportowionej wersji Klasy E, która ma cztery drzwi, a zarazem tak niskie i opływowe linie jak coupe. Dyrekcja w Wolfsburgu kazała konstruktorom w błyskawicznym tempie przygotować podobny model. Czterodrzwiowe coupe Volkswagena powstało na podwoziu passata. Auto nazywa się passat CC, mierzy 479,5 cm i jest o trzy centymetry dłuższe od sedana, chociaż wysmukłe linie sugerują, że różnica jest jeszcze większa.

Dla podkreślenia cenowych aspiracji modelu, atrapa wlotu powietrza z dużą ilością chromu bardziej przypomina luksusowego phaetona niż passata. Do auta wsiada się, a właściwie wsuwa jak do sportowego wozu – niski dach zmusza do pochylania głowy, co nie jest wygodne, ale estetyka ma swoje prawa. Wewnątrz jest za to komfortowo i elegancko. Passat CC jest o trzy centymetry szerszy od sedana, lecz mieści tylko cztery osoby. Przednie fotele przygotowane są specjalnie dla tego modelu – siedzi się w nich wygodnie i głęboko. Pośpiech w przygotowaniu samochodu jest widoczny m.in. w konstrukcji stelaża fotela – ma on nieosłonięte dolne końcówki prętów zagłówka, które kończą się dokładnie na wysokość kolan pasażerów podróżujących z tyłu. W fotelach passata sedana pręty są zakryte blachą i nie zagrażają kolanom.

Fotel kierowcy można ustawić nisko – siedzę niemal jak w corvecie. Kierownica o grubym wieńcu dobrze leży w dłoniach.

W passacie CC inżynierowie nieco zmodyfikowali zawieszenie i układ kierowniczy. Reakcja na ruchy kierownicą jest szybsza niż w sedanie, ale samochód nie zachowuje się nerwowo. Pozwala na zrelaksowaną jazdę. Przy dużych prędkościach auto prowadzi się stabilnie. Standardowo montowane opony 235/45/R17 pomagają w uzyskaniu precyzyjnego prowadzenia, ale na nierównych nawierzchniach zawieszenie jest wyraźnie twarde i przenosi drgania do wnętrza. Na dodatek długi, płaski dach nie jest dostatecznie usztywniony – podczas przejazdów przez torowiska wpadał w głośne wibracje jak blaszany furgon – to druga niedoróbka w tym modelu. Konstruktorom zapewne nie przyszło do głowy, aby na torze badawczym przetestować model na pofałdowanym odcinku.

Jeździłem wersją z najsłabszym silnikiem o mocy 140 KM. Dwulitrowy diesel ma jednak wysoki moment obrotowy i auto jest bardzo dynamiczne.W mieście spalanie waha się w okolicach 8 litrów na 100 km, na trasie jest o litr, półtora niższe. Przy spokojnej jeździe zużycie paliwa może spaść poniżej 6 l/100 km.

Jedyny w swoim rodzaju

Trudno dobrać dla passata CC konkurencję. Mercedes CLK jest zdecydowanie zbyt drogi (od 243 tys. zł), natomiast w segmencie średnim wyższym oferowane są nieliczne dwudrzwiowe coupe (peugeot, laguna), zaś modele czterodrzwiowe mają użytkowy charakter i wysokie dachy.

Passat CC został wyceniony od 108 690 zł za wersję ze 160-konnym silnikiem benzynowym do 178 890 zł za model z silnikiem V6.

Życie Warszawy