r e k l a m a

Nie szanujemy służbowych aut

jkar 04-08-2008, ostatnia aktualizacja 05-08-2008 13:12

Aż 60 proc. kierowców przyznało, że nie oszczędza paliwa i podzespołów, jeżdżąc samochodem firmowym – wynika z raportu przygotowanego przez Pentor na zlecenie Skoda Auto Polska.

autor zdjęcia: Michał Walczak
źródło: Fotorzepa

Ponad 20 proc. badanych poparło tezę, że służbowym autem nie sposób jeździć oszczędnie. Wprawdzie większość spośród ankietowanych przez Pentor kierowców nie jeździ na co dzień służbowym samochodem, jednak nie mieliby skrupułów, aby mocniej naciskać pedał gazu w wozie, który nie jest ich własnością.

Służbowe to nie moje

– W Polsce majątek pracodawcy postrzegany jest ciągle jeszcze przez pryzmat doświadczeń postkomunistycznych. Nie czujemy się za niego odpowiedzialni. Także za auta służbowe, chyba że pracodawca nas do tego specjalnie motywuje – wyjaśnia Rafał Janowicz z poznańskiego oddziału Pentor Research International.

Z racji znacznie większych rocznych przebiegów, a także specyficznych zachowań kierowcy samochodów firmowych zdecydowanie wyróżniają się na polskich drogach – jeżdżą szybciej i dużo bardziej niebezpiecznie.– Kierowcy aut firmowych dominują wśród uczestników szkoleń Szkoły Auto – mówi Tomasz Płaczek, kierownik ds. szkoleń w Szkole Auto. – Od ubiegłego roku kierowcy uczą się także Eco Drivingu i z wielkim zaskoczeniem przekonują się, że można zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 25 proc. bez zmniejszenia średniej prędkości jazdy.

– Kalkulacja jest prosta – mówi Mika Jukkara, trener koordynator Eco Driving Center Oy z Finlandii. – Jeżeli auto spala 8,5 l benzyny na 100 kilometrów, a litr kosztuje w Polsce ok. 1,14 EUR, to jeżeli ograniczymy zużycie paliwa o 15 proc., przy rocznym przebiegu ok. 20 000 km możemy zaoszczędzić 436 EUR.

Korzyści z ekojazdy

Ale to nie koniec oszczędności. Zmniejszy się również zużycie podzespołów, bo opony, klocki, tarcze, sprzęgło dłużej pozostaną sprawne. Spada także ryzyko kolizji na drodze. Fakty te rozumie właściciel prywatnego pojazdu, który sam pokrywa koszty utrzymania samochodu, gorzej jest natomiast z kierowcami aut firmowych. To od ich szefa zależy, czy on i jego kierowcy osiągną konkretne korzyści wynikające z ekojazdy.

Życie Warszawy