Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Lokatorzy nie chcą nowej ustawy

mgc 18-05-2011, ostatnia aktualizacja 18-05-2011 21:51

Organizacje lokatorskie nie zgadzają się na czasowy najem lokali komunalnych. Domagają się konsultacji nowej ustawy.

Środowiska lokatorskie protestują głównie przeciwko zapisowi zakładającemu czasowe wynajmowanie mieszkań komunalnych.

– Co kilka lat mają być weryfikacje zarobków mieszkańców. Jeśli ktoś np. zarabiał 1,5 tys. zł, to mu się mieszkanie komunalne należało, a jeśli będzie zarabiał 1510 zł, to będzie musiał lokal opuścić – mówi Jakub Gawlikowski ze Stowarzyszenia Obrony Praw Lokatorów.

Kolejny krytykowany przez stowarzyszenia punkt to udział lokatorów w kosztach remontów. – Dotknie on przede wszystkim mieszkańców starych, nieremontowanych kamienic na Pradze czy Woli – mówią społecznicy.
W projekcie ustawy jest też zapis, który mówi, że znosi się obowiązek przyznawania lokalu socjalnego rodzinom z małymi dziećmi i kobietom w ciąży.
– Cała ta nowelizacja jest bardzo niekorzystna dla lokatorów i nie chroni ich praw – mówi Gawlikowski. I dodaje, że stowarzyszenia domagają się oficjalnych konsultacji zapisów nowej ustawy.

– Co prawda było spotkanie w Ministerstwie Infrastruktury, ale to nie konsultacje. Na takie nikt nas nie zaprosił w trakcie przygotowywania nowej ustawy o ochronie praw lokatorów. A projekt jest już gotowy – mówi Gawlikowski. I dodaje, że projekt konsultowany był jedynie w środowiskach właścicieli nieruchomości.

Zapisy ustawy chwalą urzędnicy. Weryfikacja zarobków komunalnych mieszkańców od lat jest postulatem władz miasta. Twierdzą, że wówczas lokale zajmowałyby osoby rzeczywiście ich potrzebujące.

Życie Warszawy