Na łyżwy tylko na Bielany
Tego w Warszawie jeszcze nie było. Zamiast czekać do zimy już teraz do 21 września można jeździć na łyżwach pod gołym niebem.
Jak to możliwe? Wszystko dzięki polimerom, a dokładniej mówiąc – dzięki Holendrom, którzy 25 lat pracowali nad materiałem, na którym można się ślizgać jak po lodzie. Tak stworzyli plastikowe panele, które po złożeniu tworzą lodowisko. Jeździ się po nim na normalnych łyżwach.
– Chcieliśmy uatrakcyjnić dzieciom koniec wakacji i początek roku szkolnego. Spodobał nam się pomysł rodem z Holandii – lodowisko w lecie. Miesięczne wypożyczenie i utrzymanie takiego obiektu wynosi ok. 35 tys. zł – mówi Grzegorz Pietruczuk, członek zarządu dzielnicy.
300 mkw. radości
Syntetyczne lodowisko złożono koło Centrum Rekreacyjno-Sportowego Bielany przy ul. Conrada 6. Na jego rozłożenie potrzeba było dwóch godzin. Już pierwszego dnia pojawiło się na nim wiele dzieci.
– Obiekt składa się ze 142 paneli pozwalających łączyć się jak puzzle. Całkowita powierzchnia lodowiska to 300 mkw. – tłumaczy Janusz Stańczyk, współwłaściciel firmy Art-Ice Polska i przedstawiciel holenderskiego producenta lodowisk firmy Betech. – W Polsce ten produkt pojawił się dopiero w połowie maja, ale już wzbudza olbrzymie zainteresowanie. To jedyne takie lodowisko w naszym kraju – wyjaśnia Janusz Stańczyk.
Pomysł jazdy na łyżwach w lecie spodobał się też warszawskim działaczom sportowym, którzy w poniedziałek uczestniczyli w otwarciu obiektu. – To jedna ze wspaniałych alternatyw na spędzenie wolnego czasu – cieszy się Janusz Kopaniak, dyrektor Warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. – Myślę, że w stolicy powinno powstać kilka takich lodowisk – dodaje.
Garnitur nie przeszkadzał w jeździe burmistrzowi Bielan Zbigniewowi Dubielowi. – Da się po tym jeździć, ale rzeczywiście na tej nawierzchni szybko tępią się łyżwy. Przypominam sobie młode lata, ale wtedy jeździłem na łyżwach, które przy pomocy blaszek i zacisków mocowało się do buta. A teraz? Ślizgam się po plastiku. Lodowisko zostało wypożyczone na miesiąc. Jak się sprawdzi, to będziemy chcieli je kupić – dodaje burmistrz.
Lodowisko na stałe?
Koszt nabycia takiego lodowiska, do tego 100 par łyżew, sprzęt do konserwacji oraz do ostrzenia łyżew to wydatek ok. 350 tys. zł. – To jest jednorazowy wydatek, a obiekt może służyć przez co najmniej 20 lat, bo na tyle daje gwarancję producent. Materiał zachowuje swoje właściwości poślizgowe od -30 do +75 stopni Celsjusza – tłumaczy Janusz Stańczyk.
Lodowisko będzie działało do 21 września.
– Jazda jest bezpłatna. Korzystać z niego może każdy, nie tylko mieszkańcy Bielan. Jeśli ktoś nie ma łyżew, to można wypożyczyć je na miejscu. Mamy też maszynę do ostrzenia – objaśnia Anna Szymczak-Gałkowska, dyrektor Centrum Rekreacyjno-Sportowego Bielany.Koszt wypożyczenia łyżew wynosi 6 zł za 45 minut, a ostrzenie – 5 zł za parę.
Lodowisko do końca sierpnia będzie czynne w godz. 9 – 20. We wrześniu natomiast od godz. 14 do 19, a w weekendy od 9 do 19.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
