r e k l a m a

Lech Wałęsa przeprasza arcybiskupa Nycza

Bernadeta Waszkielewicz 26-08-2008, ostatnia aktualizacja 26-08-2008 19:43

Wpadłem w amok, zaszła pomyłka – tak były prezydent tłumaczył się z oskarżeń wobec abp. Kazimierza Nycza.

autor zdjęcia: Golik Dariusz
źródło: Fotorzepa

Wałęsa zasugerował bowiem, że w IPN są dokumenty obciążające metropolitę warszawskiego abp. Nycza. Były prezydent w ten sposób komentował w poniedziałkowym programie TVN „Kropka nad i” list arcybiskupa, który zostanie odczytany w kościołach 31 sierpnia.

Nycz napisał w nim m.in. „Czy ktoś, kto zawiódł, zdradził, może uczestniczyć w budowaniu naszej Ojczyzny i jej struktur? Patrząc na św. Pawła, musimy powiedzieć, że może i powinien, pod warunkiem, że przeżył nawrócenie tak jak on. Że się przyznał i żałował, i był świadom swej niegodności”.

Wicemarszałek senatu Zbigniew Romaszewski (PiS) na łamach „Gazety Wyborczej” sugerował, że Nycz ma na myśli Wałęsę, bo trwa dyskusja o jego relacjach z SB.

Monika Olejnik zapytała więc historycznego lidera „Solidarności”, do kogo jego zdaniem zwraca się abp. Nycz. – Chyba od siebie zaczyna, bo tam jakieś papiery też nie takie są – odparował.

– Wałęsa świadomie zaciera różnice między nim a kryształowymi postaciami – komentuje ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. W swej książce „Księża wobec bezpieki” opisał teczkę Nycza.

– Mikrofilm z jej zawartością jest w 100 proc. kompletny i nie ma cienia podejrzenia wobec arcybiskupa – zaznacza.

W teczce opisano 12 lat prób zwerbowania abp. Nycza. SB inwigilowała i szukała haków nawet na matkę księdza, by zmusić go do współpracy. Ale konsekwentnie odmawiał i nie godził się na nieoficjalne spotkania z SB.

Wczoraj Wałęsa wycofał zarzuty. – To jest pomyłka, przepraszam arcybiskupa. Wpadłem w amok. Nie dosłyszałem tego, co powiedziała mi pani Monika, i stąd nieporozumienie – wyznał w TVN 24 i zaznaczył: – Materiały krążą, ale są peanami na cześć arcybiskupa, więc i ja składam hołd.

Dodał jednak, że „takie samo nieporozumienie czyta z wypowiedzi” Nycza. – Romaszewski w „GW” wręcz powołuje się na niego i uderza we mnie. Więc na takiej samej zasadzie jest mój nietakt, co i arcybiskupa – ocenił Wałęsa.Sam abp Nycz wyjaśniał KAI, że listy pisze do wszystkich wiernych, poczynając od siebie, i zawsze tylko w kontekście ściśle religijnym. – Każdy z nas musi się nawracać. Domysły mediów i polityków mnie nie obchodzą – zaznaczył.

Życie Warszawy