Dowiemy się, jak zginął generał?
Kardynał Stanisław Dziwisz zgodzi się na otwarcie sarkofagu, w którym pochowany jest generał Władysław Sikorski.
Metropolita krakowski zadeklarował to wczoraj w rozmowie z redaktorem naczelnym „Tygodnika Powszechnego” ks. Adamem Bonieckim. Stwierdził, że nie widzi żadnych przeszkód, by przeprowadzić ekshumację i badania zwłok generała.
Od 1993 r. trumna ze szczątkami gen. Sikorskiego znajduje się w granitowym sarkofagu ustawionym w podziemnej krypcie katedry na Wawelu. Świątynia ta jest pod opieką kardynała i bez jego zezwolenia sarkofag nie może być otwarty.
– Ksiądz kardynał wyda zgodę, gdy wpłynie oficjalny wniosek władz państwowych odpowiedzialnych za ekshumacje – potwierdza rzecznik archidiecezji krakowskiej ks. dr Robert Nęcek. Na razie takie pismo do krakowskiej kurii nie dotarło.
– Metropolita krakowski podkreśla, by o zgodę na ekshumację zapytać też rodzinę generała, jeśli ktoś z jej członków żyje – mówi ks. Nęcek.Władysław Sikorski zginął 4 lipca 1943 r. w katastrofie lotniczej w Gibraltarze. Jej przyczyn nie wyjaśniono do dziś. Część historyków twierdzi, że mógł zostać wcześniej zabity. Przed 65. rocznicą śmierci generała o jego ekshumację zabiega warszawskie Towarzystwo Miłośników Historii. Kilka dni temu prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk zapewnili, że popierają ideę otwarcia sarkofagu w celu wyjaśnienia zagadki śmierci Sikorskiego.
Gotowość zorganizowania ekshumacji zadeklarował sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik. – Dzięki stanowisku metropolity krakowskiego jesteśmy coraz bliżej podjęcia prac ekshumacyjnych – mówi.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON