Goryla Azizi przywitamy w czwartek
W zwierzyńcu wielkie przygotowania. Już jutro przybędzie tu największa spośród małp. Pierwsza w historii stołecznego ogrodu.
Termin małpiego przyjazdu przekładano już kilkakrotnie. Europejski koordynator hodowli goryli ciągle miał uwagi do wybudowanego za 14 mln zł pawilonu dla naczelnych.
Wszystkie dotyczyły bezpieczeństwa. Okazało się, że trzeba poszerzyć fosę ochronną z 4,5 do 7 metrów. Zlikwidowano też „elektryczne pastuchy” przy fosie i zostawiono te od strony zwiedzających. Dlaczego? Gdyby małpa dotknęła „pastucha” przy rowie wypełnionym wodą, zwierzę mogłoby do niego wpaść i się utopić. Ludziom to nie grozi. Na wybiegu usypano ponadto dodatkową górkę.
Były też ciągłe problemy z transportem małp. Dlatego zamiast 12-letniego M’Tongé z holenderskiego Gaia Park Kerkrade pierwszy przyjedzie do warszawskiego ogrodu 7-letni Azizi z zoo w Zurychu. 100-kilogramowy goryl do tej pory żył w liczącym 11 osobników stadzie, z ojcem N’Gola i matką Sandrą.
Jak się Azizi odnajdzie nad Wisłą? – To będzie dla nas wielkie wyzwanie. Ale zapewnimy mu nieporównywalnie lepsze warunki niż w Szwajcarii, tam żył za kratami – zapewnia Włodzimierz Konrad z zoo. M’Tongé ma przyjechać we wrześniu.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
