r e k l a m a

Gangsterzy ukradli z prokuratury własne akta

ar 27-08-2008, ostatnia aktualizacja 27-08-2008 21:25

Myśleli, że kradną akta własnej sprawy, a były to tylko kserokopie. Gangsterzy podejrzani o napady na TIR-y zdobyli dokumenty z prokuratury podczas zapoznawania się z aktami śledztwa.

autor zdjęcia: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa

- Prowadzimy śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy sekcji sądowej wydziału konwojowego KSP w związku z dopuszczeniem do usunięcia kart z akt sprawy śledztwa prowadzonego przez prokuraturę okręgową - mówi serwisowi tvp.info prokurator Katarzyna Dobrzańska, szefowa mokotowskiej prokuratury rejonowej.

Do kradzieży doszło na przełomie kwietnia i maja. Gdy w budynku prokuratury okręgowej przy ul. Chocimskiej, członkowie gangu oskarżonego o napady na TIR-y zapoznawali się z aktami sprawy, wyjęli z teczki kilka kart. Jeden z protokołów został natomiast zniszczony. Według informacji tvp.info, wśród ukradzionych dokumentów znajdowały się m.in. zeznania obciążające wielu mazowieckich gangsterów.

Zaginione akta znalazły się w celach aresztowanych. - Jeżeli liczyli na poważne utrudnienie śledztwa to wykazali się nie lada głupotą, ponieważ czytali kserokopie. Jednak to prawdziwy skandal, że mogli bezkarnie wyrwać kilka kart. Gdzie w tym czasie byli pilnujący ich policjanci? - irytuje się jeden ze śledczych.

Zgodnie z procedurami, w trakcie czytania akt oskarżonym towarzyszyć powinni konwojenci. Śledztwo wyjaśni, czy nie brali oni udziału w kradzieży.

- Zwróciliśmy się do szefostwa policji o wyjaśnienie tej sprawy i ewentualne wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Musimy jednak ustalić kto i kiedy pilnował oskarżonych i kiedy tak naprawdę doszło do zniszczenia akt - dodaje prok. Dobrzańska.

Usunięcie kilku dokumentów nie przeszkodziło w wysłaniu aktu oskarżenia do sądu. Jednak proces może się opóźnić, ponieważ śledczy z Mokotowa chcą wypożyczyć akta, by dokonać oględzin.

TVP Info