Wbili pale, szkoła stoi
Początek lekcji za tydzień, a wielu dyrektorów nadal zmaga się z wakacyjnymi remontami. Dzielnice za późno dostały środki lub zabrakło robotników.
W Zespole Szkół Sportowych przy ul. Konwiktorskiej prace trwają w najlepsze. Do świeżo pomalowanych sal wracają szafy i ławki. – Jeszcze trzy miesiące temu w tym miejscu dziury w ścianach miały wielkość zaciśniętej pięści – pokazuje jedną z klas Henryk Liszewski, dyrektor szkoły. Skąd te dziury? – Szkoła została wybudowana na gruzach po Powstaniu Warszawskim. Z czasem teren zaczął się osuwać, a budynek pękać. Remont był więc niezbędny – wyjaśnia.
Na jego przeprowadzenie szkoła dostała od miasta 2 mln złotych. Półtora miliona z tej kwoty przeznaczono na modernizację konstrukcji budynku. – Musieliśmy wbić pale, żeby ustabilizować podłoże – tłumaczy Marcin Rzońca, wiceburmistrz Śródmieścia, odpowiedzialny za realizację zamówień publicznych.
Zdążą?
Szkoła przy ul. Konwiktorskiej jest jedną z trzech remontowanych śródmiejskich placówek, po których oprowadzał wczoraj dziennikarzy wiceburmistrz.
– Do 1 września na pewno uda nam się skończyć remont wewnątrz budynku, prace na małej sali gimnastycznej potrwają co najmniej do listopada. Ale byliśmy na to przygotowani. Na szczęście szkoła ma halę sportową – przyznaje Rzońca.
Trudna sytuacja jest wciąż w liceum im. Batorego, gdzie wymieniana jest instalacja elektryczna. – Jest to stary budynek. Już w trakcie remontu okazało się, że prace mogą potrwać nieco dłużej – wyjaśnia wiceburmistrz. Przyznaje, że jeśli robotnicy nie wyjdą z sal lekcyjnych do 1 września, niewykluczone, że dla niektórych klas zorganizowana zostanie zielona szkoła.
Budowlańcy z łapanki
Po pierwszym dzwonku remonty potrwają też w kilku szkołach na Bemowie. – Ale prace, jakie w nich zostały do przeprowadzenia, nie będą zakłócały normalnego funkcjonowania – zapewnia Bohdan Szułczyński, wiceburmistrz dzielnicy. – Tak jest m.in. w podstawówce przy ul. Szobera. – Tam do 16 września będzie trwał remont hali sportowej. Ale wf. będzie odbywał się normalnie. Szkoła ma nowoczesne boisko.
Bemowo w tym roku na remonty placówek oświatowych przeznaczyło ponad 2,4 mln złotych. – Aż 200 tys. złotych z tej sumy dostaliśmy z miejskiej puli dopiero w lipcu, przez co niektóre inwestycje rozpoczęliśmy później – mówi Szułczyński. Tłumaczy, że opóźnienia wynikają również z braku ekip budowlanych.
Podobny kłopot miał Żoliborz, który w tym roku na remonty przeznaczył blisko 8 mln złotych. – Przy dużych inwestycjach większych problemów z budowlańcami nie było. Gorzej, jeśli w szkołach trzeba było przeprowadzić drobny, ale czasochłonny remont – mówi Witold Sielewicz, wiceburmistrz Żoliborza. Z tego względu niektóre przetargi musiały zostać powtórzone. Tak było m.in. w Gimnazjum nr 51 przy ul. Elbląskiej, gdzie do wyremontowania jest dach.
W tych szkołach, gdzie modernizacje już się zakończyły, trwają porządki. – W tym roku pójdą o tyle łatwiej, że mamy maszynę do mycia podłóg – mówi Marzena Tomaszewska, dyrektorka SP nr 210 przy ul. Karmelickiej. W szkole w czasie wakacji została wymieniona posadzka oraz drzwi.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
