Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Apasze, cwaniaki i Warsiawa w tle

Dominika Węcławek 03-01-2011, ostatnia aktualizacja 08-01-2011 10:00

Stołeczny folklor uwodzi i zachwyca kolejne pokolenia. I wciąż jest aktualny. O tym zaś, że doskonale pasuje do estetyki muzycznej XXI wieku, przekona nas Projekt Warszawiak.

Pamiętam z dzieciństwa znane szlagiery, które rozbrzmiewały pod moim domem – mówi Łukasz Garlicki. Jego Projekt Warszawiak prezentuje m.in. te piosenki w nowych aranżacjach. Na zdjęciu z lewej - Jacek Jędrasik
autor: Pasterski Radosław
źródło: Fotorzepa
Pamiętam z dzieciństwa znane szlagiery, które rozbrzmiewały pod moim domem – mówi Łukasz Garlicki. Jego Projekt Warszawiak prezentuje m.in. te piosenki w nowych aranżacjach. Na zdjęciu z lewej - Jacek Jędrasik

Nie chcieliśmy, by to był kolejny Szwagierkolaska – tak o współtworzonym przez siebie projekcie muzycznym mówi Łukasz Garlicki, aktor znany m.in. z takich filmów jak „Warszawa” czy „Lekcje pana Kuki”.

I nie jest. Kto raz posłucha wykonywanego przez Łukasza i jego kolegów z zespołu „Tanga apaszowskiego”, ten przekona się, że aranżacje dalekie są od oryginału. Nie ma mandoliny. Zamiast na harmonii, kapelmajster rżnie sample na komputerze. Śpiew zastępuje melorecytacja Garlickiego do rytmu syntetycznych beatów, które wzbogacane są niekiedy akcentami żywych brzmień – solówką na trąbce czy gitarowym akordem.

Walenty i typ szczerbaty

Projekt Warszawiak inspirację znalazł oczywiście na stołecznych ulicach.

– Pochodzimy z Warszawy, więc siłą rzeczy muzyka grana przez takie grupy jak Orkiestra z Chmielnej jest nam bliska – przyznaje Łukasz. – Pamiętam z dzieciństwa znane szlagiery, które rozbrzmiewały pod moim domem. Mieszkam na Bielanach – tradycja podwórkowego grania jest tu ciągle żywa, tylko że z muzyką chodzą tu dziś Cyganie.

Aktor dodaje, że aranżacje piosenek, które przygotowała jego grupa, to przede wszystkim efekt fascynacji muzyką elektroniczną. Bo Garlicki i jego koledzy starają się ożywić nieco dawne stołeczne tradycje poprzez muzyczny lifting, ale też przez dopisanie własnych ballad. 

I tak wśród takich szlagierów jak „Jadziem panie Zielonka”, „Cyk Walenty” czy „Nie masz cwaniaka nad warszawiaka” znalazła się napisana przez Jacka Jędrasika współczesna praska opowieść o Edku, typie szczerbatym. Wszystkich piosenek już teraz wysłuchać można na stronie www.projektwarszawiak.pl, a docelowo znajdą się na EP.

– Niestety „Ząbkowski” najprawdopodobniej się na niej nie znajdzie – mówi Garlicki. – Wszystko z powodu praw autorskich do utworu, którego fragmentu użyliśmy w naszym podkładzie. Nie udało nam się skontaktować z jego autorami. Wolimy więc nie publikować „Ząbkowskiego” w oficjalnym obiegu, a jedynie udostępniać w Internecie.

Na razie nakład płyty ma być niewielki. No, chyba że znajdzie się wydawca.

Od zdjęć do teledysku

Teraz twórcy zaczęli już myśleć o przyszłości Projektu Warszawiak. Wcześniej miał on tylko stworzyć ilustracje muzyczne do pewnych fotografii.

Upalnego lata 2004 roku Łukasz Garlicki i jego kolega Jacek Jędrasik, kompozytor, autor tekstów, na co dzień działający w branży reklamowej, ruszyli zaopatrzeni w czarno-białe negatywy i analogowe aparaty, by utrwalić wakacyjny klimat Pragi. Efektem były ciekawe odbitki, przywołujące skojarzenia z reportażowymi zdjęciami Eliotta Erwitta czy Henri Cartier-Bressona.

A ponieważ poza fascynacją warszawskimi klimatami łączyła ich pasja do muzyki, którą realizowali jako Didżeje Spacanova, postanowili połączyć przyjemne z pożytecznym. I przygotowali pokaz slajdów z oryginalnym tłem dźwiękowym.

A później do projektu dołączył Szymon Orfin, realizator dźwięku i multiinstrumentalista. I okazało się, że wszystkim zależy na graniu takiej muzyki.

Prace w studiu nagraniowym Projekt Warszawiak skończył w 2010 roku. Utwory Garlickiego i spółki przypadły do gustu internautom, więc artyści postanowili pokazać się na żywo. Na środę zapraszają do klubokawiarni Chłodna 25. Ale nie na pełnoprawny występ.

– Na to przyjdzie czas. W nagrywaniu płyty brali udział najróżniejsi muzycy, ale teraz musimy skompletować band koncertowy – wyjaśnia Garlicki.

Podczas tego wieczoru czeka nas więc oficjalna premiera teledysku nakręconego do utworu „Nie masz cwaniaka nad warszawiaka” i muzyczno-didżejski set. Projekt Warszawiak zaprezentuje mieszankę własnych interpretacji oraz oryginałów piosenek warszawskich, i nie tylko. A w tle pokaże w odpowiednio dużym formacie zdjęcia, od których wszystko się zaczęło.

Życie Warszawy