Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Usłyszeć i pokazać historię

Jolanta Gajda-Zadworna 25-08-2009, ostatnia aktualizacja 31-08-2009 21:40

Starzyński apelujący przez radio do warszawiaków, a także głosy Wałęsy, Stalina i Jaruzelskiego zmiksowane z muzyką i animacją pojawią się w filmie „1939 – 1989. Zrozumieć Polskę”. Za projektem stoją Łukasz L.U.C Rostkowski i graficy ze studia Platige Image. Premiera za rok.

Edward Gierek   – jeden z antybohaterów współczesnej historii Polski w pierwszych projektach do filmu „1939 – 1989. Zrozumieć Polskę”
źródło: materiały prasowe
Edward Gierek – jeden z antybohaterów współczesnej historii Polski w pierwszych projektach do filmu „1939 – 1989. Zrozumieć Polskę”
źródło: materiały prasowe
źródło: materiały prasowe

Na film złożą się przetworzone komputerowo kadry z archiwalnych kronik dopełnione „słuchowiskiem”, które ukaże się osobno, w formie płyty zatytułowanej również „39 – 89. Zrozumieć Polskę”. Uroczystą premierę krążek będzie mieć 17 września na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Tam też oficjalnie przedstawiona zostanie koncepcja animowanego muzyczno-dokumentalnego filmu.

Radio, racje, emocje

Łukasz L. U. C Rostkowski, z wykształcenia prawnik, z pasji muzyk i filmowiec, doskonale pamięta tę wrześniową noc dwa lata temu. To był impuls.

– Sporo wtedy kursowałem między Zieloną Górą a Wrocławiem. Było ciemno, grało radio. Nadawali audycję z archiwalnymi nagraniami m.in. przemówień Stefana Starzyńskiego. Usłyszałem pełen emocji głos i doznałem odczuć niemal metafizycznych – wspomina. 

Słowa wojennego prezydenta skłoniły Rostkowskiego do refleksji nad współczesnym odczytaniem postaw dawnych Polaków. Nawoływanie do walki, hasła, że „wszyscy jesteśmy żołnierzami”, z dzisiejszej perspektywy wcale nie są tak oczywiste.

Młodym ludziom ideały walki do ostatniej kropli krwi, nawet kosztem doszczętnego zniszczenia miasta i pogromu ludności, mogą się wydawać nieracjonalne. Ale decyzje pradziadków stają się bardziej zrozumiałe, gdy pozna się towarzyszące zdarzeniom sprzed lat emocje. A te można odnaleźć w autentycznych nagraniach. Tamtej nocy zakiełkował pomysł, by najnowszą historię Polski, pół wieku walki z totalitaryzmem, przedstawić w muzyczno-dźwiękowym projekcie.

– Nie chodzi tu tylko o martyrologię i wstrząsające fakty, ale o niespotykany dziś heroizm i solidarność społeczeństwa, które mimo mordów inteligencji, skłócania, podżegania i fałszowania historii przetrwało i zwyciężyło. To upamiętnienie nieustępliwej, czasem wręcz absurdalnej walki o wolność, zakończonej ostatecznym zwycięstwem w roku 1989. Żonglujący emocjami obraz odwiecznej batalii dobra ze złem, złamany czasem absurdalnymi akcentami PRL-owskiej rzeczywistości – komentuje L. U. C.

Miks z cytatami

W trwającej ponad godzinę warstwie muzycznej projektu mieszają się style i gatunki. Nowy jazz sąsiaduje z klasyką orkiestralną, trip-hopem i kompozycjami generowanymi elektronicznie. To wszystko zmiksowane zostało z historycznymi wypowiedziami m.in. Becka, Gomułki czy Jaruzelskiego.Nie zabraknie dramatycznych apeli prezydenta Starzyńskiego z 1939 roku, ale jako pierwszy odzywa się na płycie Józef Beck. Przedwojenny minister spraw zagranicznych wygłasza słynne zdania: „Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor”. 

O tym, które cytaty znalazły się na płycie, zdecydowała siła ekspresji i sposób, w jaki oddawały przemiany zachodzące w Polsce. Nie mogło zabraknąć groźby Cyrankiewicza o rękach odrąbywanych przez system tym, którzy podnoszą je na władzę ludową. Jest oświadczenie Jaruzelskiego na początek stanu wojennego, „Pomożecie?” Gierka i Jana Pawła II nieśmiertelne zdanie z placu Zwycięstwa.   

– Na płycie dzieje się bardzo dużo, ale kiedy dodamy jeszcze stronę wizualną, powstanie supermocna filmowa rzecz, nowatorsko „sprzedająca” naszą historię – zapewnia Marcin Kobylecki z Platige Image, studia, z którym Tomek Bagiński szykuje m.in. film o Powstaniu Warszawskim „Hardkor ’44”.

Forrest Gump nad Wisłą

Jak zapowiada Kobylecki, możemy się spodziewać musicalowo-dokumentalnej produkcji z dynamiczną grafiką, „teledyskową” narracją i efektami podobnymi do tych z „Forresta Gumpa”. Materiały archiwalne zapewni Filmoteka Narodowa. 

– Jako instytucja będąca narodowym archiwum filmowym jesteśmy otwarci na twórcze propozycje. Ta wygląda na nowatorską i ciekawą – komentuje dyrektor FN prof. Tadeusz Kowalski.

– Bardzo ucieszyłem się z tego projektu. Kolejnego przygotowanego przez młodych ludzi dla młodych ludzi – zapewnia minister Bogdan Zdrojewski. A L. U. C dodaje: – Polska historia to dobry „towar eksportowy”, a pokojowe zwycięstwo roku ’89 jest naszym największym sukcesem. Trzeba go zacząć wykorzystywać. 20 lat pozwoliło nam nabrać dystansu i, mam nadzieję, zdobyć umiejętności, by w fascynujący sposób opowiedzieć innym o naszych doświadczeniach.

Życie Warszawy