r e k l a m a

Okupowana Warszawa w obiektywie wroga

Rafał Jabłoński 28-08-2008, ostatnia aktualizacja 31-08-2008 21:21

Zbiór polskich fotografii z okupacji stolicy jest niesłychanie ubogi. Większość zdjęć spłonęła podczas Powstania Warszawskiego. Teraz mamy okazję poszerzyć naszą wiedzę – paradoksalnie – za sprawą niemieckich fotoreporterów przebywających tu w latach wojny.

Arthur Grimm, ARCH. FOTOGR. PRUSKIEGO DZIEDZICTWA KULTUROWEGO W BERLINIE, SYGN. 30010013
źródło: Dom Spotkań z Historią
Arthur Grimm, ARCH. FOTOGR. PRUSKIEGO DZIEDZICTWA KULTUROWEGO W BERLINIE, SYGN. 30010013
 Arthur Grimm, ARCH. FOTOGR. PRUSKIEGO DZIEDZICTWA KULTUROWEGO W BERLINIE, SYGN. 30010243
źródło: Dom Spotkań z Historią
Arthur Grimm, ARCH. FOTOGR. PRUSKIEGO DZIEDZICTWA KULTUROWEGO W BERLINIE, SYGN. 30010243
 Arthur Grimm, ARCH. FOTOGR. PRUSKIEGO DZIEDZICTWA KULTUROWEGO W BERLINIE, SYGN. 30032388
źródło: Dom Spotkań z Historią
Arthur Grimm, ARCH. FOTOGR. PRUSKIEGO DZIEDZICTWA KULTUROWEGO W BERLINIE, SYGN. 30032388

Polskie zbiory, niestety, ukazują niewiele. To przeważnie zdjęcia handlu ulicznego oraz fotografie z getta, jak się okazuje, i tak robione przez Niemców.

Dobrze więc, że będziemy mogli zobaczyć, jak wyglądała Warszawa „W obiektywie wroga”. Na ekspozycji, która otwarta zostanie 4 września w Domu Spotkań z Historią przy Karowej 20, znajdzie się 250 fotogramów. To ledwie dziesięć procent tego, co kryją zbiory Archiwum Federalnego w Koblencji oraz Archiwum Fotograficznego Pruskiego Dziedzictwa Kulturowego w Berlinie, które użyczyły zdjęć.

W zbiorze jest wiele fotografii propagandowych i zmanipulowanych, jak choćby wykopywanie ukrytej broni. Ale są i prawdziwe – sceny z ulicznych ekshumacji po walkach wrześniowych 1939 r.

Pokaźną ilość zdjęć stanowią te, które ukazują cierpienia ludności. I tak oto mamy całą serię fotogramów, jak Niemcy zapędzają pałkami Żydów i obcinają im nożyczkami brody. Po reakcjach przechodniów i sposobie przedstawiania widać, że to zdarzenia inscenizowane. Żyda należało ośmieszyć, upokorzyć i przedstawić jako jednostkę niższą rasowo; Polaka zresztą też. Co się na zdjęciach udało.

Bardzo interesujące są też fotografie pokazujące wizyty nazistowskich notabli – Hitler na warszawskiej defiladzie zwycięstwa 5 października 1939 r. czy Goebbels w Cytadeli. Prawdę mówiąc, to znawcy historii miasta nie wiedzieli, że odwiedził on podbitą stolicę. A skoro jesteśmy przy defiladzie w Alejach Ujazdowskich, to pojawiają się na niej dwa zdobyczne polskie czołgi 7TP.

Duża ciekawostka

Dzień powszedni miasta to także życie Niemców – tysięcy wojskowych i cywilów, którzy tu mieszkali. Polskie opracowania w zasadzie pomijały do tej pory ten aspekt okupacji.

W archiwalnym zbiorze napotkamy fotografie z getta oraz Powstania Warszawskiego. Kilka scen walk, zaskakujących obrazków statycznych i parę fotogramów niezidentyfikowanych – jak choćby transporter półgąsienicowy przed pałacem Brühla z szachownicą przypominającą biało-czerwoną. Na wystawie odnajdziemy więcej ciekawych ujęć i fotografii miejsc, które trudno zidentyfikować.

„W obiektywie wroga”. Wystawa czynna do 2 listopada. Wstęp wolny.

Życie Warszawy