Bij Lacha! Legia - FK Moskwa 0:2
Na moskiewskim stadionie Torpedo Moskwa warszawska Legia przegrała z FK Moskwa. Mimo kontrowersyjnej akcji zachęcającej moskwian do dopingu, stadion świeci pustkami.
FK Moskwa rozpoczęła spotkanie od strzelenia bramki. Pierwsza bramka padła już w 6. minucie. Jej autorem jest Strielkow, przy asyście Samiedowa. Drugą połowę Legioniści rozpoczęli podobnie jak pierwszą - od straty drugiej bramki. Tempo gry nie było jednak porażające, a Legioniści nie pokazali się od swojej najlepszej strony - niemoc strzelecka i nieudolność w obronie jest tym, co można było zobaczyć na stadionie Torpedo Moskwa. Tym samym Legia odpadła z eliminacji do Pucharu UEFA.
Legia trapiona jest ostatnio kontuzjami i problemami zdrowotnymi piłkarzy. Nie zagrają przez nie Dickson Choto, Bartłomiej Grzelak i Pance Kumbeva. Maciej Iwański wykurował się dosłownie w ostatniej chwili.
Przez ostatnie kilka dni głośno było na temat filmu zachęcającego do kibicowania w meczu Legia - FK Moskwa. Gra była tam przedstawiona jako starcie między Rosjanami a Lachami a obrazki z murawy zestawione z kadrami z filmu ukazującego wygnanie Polaków z Kremla w roku 1612.
Mimo propagandy rosyjskich kibiców Polacy wydawali się być przed meczem odprężeni, zrelaksowani i pozytywnie nastawieni do gry. Ostatnie chwile przed meczem spędzili na spacerze nadbrzeżami Moskwy.
Do przerwy żółte kartki otrzymali Aleksander Szeszukow (FK Moskwa) i Tomasz Kiełbowicz (Legia). W 79 minucie spotkania z czerwoną kartką z boiska zszedł Roger Guerreiro.
Spotkanie poprowadził Paolo Dondarini.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
